February 13th, 2009
Linia do pielęgnacji skóry “The Secrets of Beauty”, czyli “Sekrety Piękna”, składa się z kosmetyków do wszelkich typów i problemów skóry. Zastosowane składniki tworzą znakomicie skomponowaną mieszankę naturalnych ekstraktów pochodzenia roślinnego oraz morskiego.
Nasze składniki zapewniają wysoką efektywność i bezpieczeństwo. Produkty połączone zostały w kilka linii odpowiednich dla różnych typów skóry: Ultime Secrets dla podstawowej pielęgnacji cery normalnej suchej, Sensitive Secrets dla cery wrażliwej, alergicznej, Pure Secrets dla cery przetłuszczającej się lub zanieczyszczonej, Mixed Secrets dla cery mieszanej, Supremę Secrets do regeneracji cery wymagającej. Opus Belle to ekskluzywna seria dla pań po czterdziestce oraz Opus Est - linia kosmetyków do pielęgnacji skóry mężczyzn.
Szczególną propozycją jest wybielająca linia White Secrets dla cery z przebarwieniami. Linia ta daje znaczące efekty wybielające przy wykorzystaniu jedynie naturalnych składników roślinnych szczególnie dla cer takich jak cera sucha i wrażliwa. Intensywną pielęgnację ciała daje linia Opus Gratia o działaniu wyszczuplaj ąco-uj ędrniaj ącym.
Linia “The Secrets of Paradise - Body Wellness & SPA” to cała gama zabiegów do pielęgnacji ciała w gabinecie bazująca na naturalnych składnikach takich jak: kakao, owoce cytrusowe, winogrona i algi, działających zarówno na ciało, jak i na umysł.
February 11th, 2009
Doskonale wiemy, że wszystko, co stworzył Bóg, jest dla nas wszechstronnym błogosławieństwem. Ale, kiedy ludzie zamykają się w laboratoriach, wszystko może się zdarzyć. Pewne używane przez ciebie kosmetyki mogą udaremniać starania, które, czytając tę książkę, podejmujesz w kierunku przyjęcia nowego, zdrowszego poglądu na piękno. Niektóre preparaty mogą być szkodliwe dla ciebie i twego ciała, ponieważ zaprzeczają głębokiej miłości Boga, jaką żywi dla ciebie takiej, jaką jesteś.
Sekrety kryją się w łazience. Każdego dnia korzystasz z wielu preparatów, które mogą wywoływać takie dolegliwości, jak rak piersi, bezpłodność, zakłócenia hormonalne, i wiele innych. Ich skład tworzą odpady rzeźnicze i związki chemiczne, które znajdują się również w oleju silnikowym, paście do polerowania metalu i środkach do czyszczenia muszli klozetowej. Ty zaś wydajesz na te preparaty fortunę.
Zdziwiona? Zapewne stwierdzisz z przekonaniem: „wszystkie preparaty, które kupuję, pochodzą z miejscowej apteki lub domu towarowego. Są bezpieczne. Produkują je znane firmy kosmetyczne”.
Zastanów się zanim użyjesz swojego kremu do rąk. Odkryję przed tobą sekrety piękna i urody, których strzegą koncerny kosmetyczne.
Zacznijmy od testu. Co wspólnego mają ze sobą wymienione poniżej surowce?
Żółwi olej
Kurzy zarodek
Końska krew
Świńska skóra
Ludzkie łożysko
Świński móżdżek
Krowi płyn owodniowy
Według FDA (Food and Drug Administration, Agencja d/s Żywności i Leków), są to surowce wchodzące w skład niektórych preparatów kosmetycznych: „Producent kosmetyków może w zasadzie wykorzystać jakikolwiek surowiec przy produkcji kosmetyków i wprowadzić je na rynek bez powiadamiania o tym FDA” – stwierdza Agencja.
Czy wiesz, co kryje twoja kosmetyczka i gablotki w łazience?
TAJEMNICE DZIAŁALNOŚCI FDA
FDA nie kontroluje przemysłu kosmetycznego w sposób, w jaki moglibyśmy się tego spodziewać. Koncerny produkujące kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne nie muszą udowadniać, że ich produkt jest bezpieczny przed wprowadzeniem go na rynek. Nie muszą mieć pozwolenia na wykorzystywanie w produkcji kosmetyków świńskiego móżdżku i sprzedaż ich, jako nowej, cudownej kuracji opóźniającej efekty starzenia, eliminującej cellulit czy ujędrniającej biust. Co więcej, zgodnie z prawem, koncerny nie muszą nawet mówić ci prawdy. FDA zezwala również, aby „reklamy kosmetyków, nawet te uważane za »reklamiarstwo«, bez poparcia naukowego miały rację bytu”.
Sprawa jest tym poważniejsza, że konsumenci, dzięki oszustwom i kłamstwom kupują produkty, które mogą okazać się nieskuteczne. Co więcej, sprzedaje się nam produkty, które z założenia należą do odpadów przemysłowych. Co gorsza, niektóre spośród nich mogą być szkodliwe dla zdrowia. A oto ostateczny fakt podważający ufność w bezpieczeństwo stosowanych przez nas preparatów: zaledwie 11 procent składników zawartych w kosmetykach zostało uznanych przez przemysł kosmetyczny za bezpieczne.
Zaledwie 11 procent składników zawartych w kosmetykach zostało uznanych przez przemysł kosmetyczny za bezpieczne.
Reasumując stanowisko przemysłu kosmetycznego: koncerny kosmetyczne mogą umieścić w składzie swoich produktów niemal każdą substancję, posługiwać się fałszywą reklamą i sprzedawać swoje produkty za wyśrubowane ceny. A wszystko to zgodnie z prawem.
Jakie ryzyko niesie ze sobą używanie kremu do twarzy o obniżonej zawartości potencjalnych toksyn? Ryzyko jest zapewne niewielkie. Ale używamy nie tylko kremu do twarzy, prawda? W naszym użyciu są również mleczko kosmetyczne, toniki, kremy, płyny przeciwzmarszczkowe, preparaty z filtrem UV, balsamy do ciała, dezodoranty, pianka do włosów, żel do włosów czy błyszczyk do ust. Wymienione kosmetyki pielęgnacyjne poprzedzają użycie kosmetyków kolorowych! Niewielka ilość składnika o wątpliwych właściwościach nie będzie jeszcze katastrofą, ale codziennie używamy więcej niż jednego preparatu kosmetycznego. Campain for Safe Cosmetics (Kampania na rzecz bezpiecznych kosmetyków) łagodnie wypowiada się na temat zaistniałej sytuacji słowami:
Zawiązki chemiczne zawarte w jednym produkcie z pewnością nie będą szkodliwe. Niestety, codziennie narażeni jesteśmy na działanie związków chemicznych pochodzących z wielu różnych źródeł, łącznie z kosmetykami pielęgnacyjnymi i kolorowymi. Mikrodermabrazja Poznań Niektóre z tych chemikaliów mogą być przyczyną nowotworów, wad wrodzonych i innych problemów zdrowotnych, których ryzyko wystąpienia ciągle wzrasta. Niektóre związki chemiczne wchodzące w skład różnych kosmetyków – m.in. ftalany, akrylamid, formaldehyd czy tlenek etylenu – zostały uznane przez EPA (The Environmental Protection Agency, Agencja Ochrony Środowiska) i stan Kalifornia za związki rakotwórcze lub reprodukcyjne. Prawo federalne zezwala, by przemysł kosmetyczny, obracający miliardami dolarów, umieszczał w produktach pielęgnacyjnych nieograniczoną ilość związków chemicznych bez konieczności przeprowadzania badań, ostrzegania o ewentualnych skutkach ubocznych czy wyszczególniania ich na etykiecie opakowania.
Czy ciągłe narażenie na działanie różnych związków chemicznych może być przyczyną nękających nas problemów zdrowotnych? Czy bezwiednie narażone jesteśmy na wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi czy inne choroby?
Od lat pogłębiają się problemy zdrowotne kobiet związane z zachorowalnością na raka piersi, włókniaki, endometriozę, poronienie czy bezpłodność. Zaznacza się również wzrost ryzyka z wystąpieniem, zwłaszcza wśród kobiet, bólów włóknisto-mięśniowych, zespołu przewlekłego zmęczenia czy niedoczynności tarczycy. Badania wykazały, że u ludzi narażonych na działanie związków chemicznych występujących w naszym środowisku, takich jak pestycydy, herbicydów, insektycydy czy odpady przemysłowe, mogą wystąpić wymienione dokrewne zaburzenia zdrowotne.
Według FDA, w Stanach Zjednoczonych w produkcji kosmetyków zabrania się wykorzystywania ośmiu składników. W Unii Europejskiej zakaz dotyczy ponad tysiąca. Ekspert z dziedziny przemysłu Kathryn Higgins zauważa, iż „będziemy musiały dowiedzieć się, jaki wpływ na nasze zdrowie mają zawarte w kosmetykach i środkach czyszczących składniki, ponieważ nie możemy spodziewać się, że przemysł kosmetyczny i agencje rządowe zrobią to za nas”.
NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ
Przyjrzyjmy się bliżej kilku związkom chemicznym występującym w kosmetykach, uważanym za niebezpieczne dla zdrowia. Kiedy je poznasz, będziesz mogła świadomie weryfikować skład wybieranych przez siebie kosmetyków pod kątem obecności tychże szkodliwych substancji.
Paraben (para-hydroksybenzoesan)
Parabeny, konserwanty występujące w niemal wszystkich kosmetykach, wywołują raka piersi. Obecność parabenów stwierdzono w guzach piersi ze zmianami nowotworowymi. Niejasnym pozostaje, czy parabeny jedynie gromadzą się w guzach, czy istotnie wpływają na ich wzrost.
Na tle burzliwych debat traktujących o tym, czy parabeny są bezpieczne, czy też nie, jedno jest pewne: paraben, który jest produktem ubocznym ropy naftowej, gromadzi się w tkankach. W przeciągu kilku następnych lat z pewnością pojawi się mnóstwo raportów ujawniających wyniki badań nad tym zagadnieniem, niemniej, do tego czasu najlepiej zupełnie ograniczyć kontakt z parabenami.
Aby przekonać się o wszechobecności parabenów, powinnaś dokładnie sprawdzić swoje kosmetyki. Jeśli znajdziesz jakikolwiek składnik kończący się słowem paraben, oznacza to, że jesteś narażona na szkodliwe działanie tego związku. W swojej łazience znalazłam aż jedenaście produktów zawierających parabeny. Na ironię zakrawa fakt, że, gdy kończyłam badać swe piersi, co czynię regularnie raz w miesiącu, wychodziłam spod prysznica i aplikowałam sobie balsam do ciała, który potencjalnie podnosił u mnie ryzyko zachorowania na raka piersi.
Na ironię zakrawa fakt, że, gdy kończyłam badać swe piersi, co czynię regularnie raz w miesiącu, wychodziłam spod prysznica i aplikowałam sobie balsam do ciała, który potencjalnie podnosił u mnie ryzyko zachorowania na raka piersi.
Pamiętaj, że parabeny są nieodzownym składnikiem prawie każdego kosmetyku pielęgnacyjnego: ponad 13 tys. produktów, zarejestrowanych w FDA, zawiera parabeny. Badania przeprowadzone na 215 kosmetykach dowiodły, że aż 99 procent preparatów stosowanych na skórę zawiera parabeny.
Parabeny to substancje tanie. Dzięki nim kosmetyki są niedrogie i wolne od namnażania się bakterii. Przedłużają trwałość kosmetyku, co obniża koszty produkcji zadawalając i producentów, i konsumentów. Na rynku dostępne są inne konserwanty – pochodzenia roślinnego, niestety są one zbyt drogie dla producentów, a ich wykorzystanie spowodowałoby znaczny wzrost ceny produktu, zawężając grono potencjalnych odbiorców.
Gdyby producenci tak po prostu mogli zastąpić parabeny innymi substancjami konserwującymi, zapewne uczyniliby to. Jeden z wtajemniczonych przedsiębiorców powiedział mi jednak, że nie można zamienić jednego konserwantu innym. Zamiana komponentu wpływa na każdy aspekt produktu, łącznie z barwą i zapachem. Gdyby dowiedziono, że parabeny są niebezpieczne dla zdrowia, producenci ponieśliby olbrzymią klęskę. Trzeba by było przeformułować skład niemal każdego produktu kosmetycznego dostępnego w sprzedaży, a zabieg ten pochłonąłby olbrzymie środki finansowe. W następnym rozdziale pokażę ci kilka błyskotliwych sposobów na zminimalizowanie ryzyka wynikającego z kontaktu z parabenami.
DEA
Według The National Toxicology Program (Krajowy Program Toksykologiczny) istnieje związek między składnikiem kosmetycznym DEA (i jemu pokrewnym) aktualnie wykorzystywanym a nowotworem wykrywanym u zwierząt poddawanych badaniom w laboratoriach. DEA to dietanoloamina. Spokrewnionym mu związkiem chemicznym jest TEA (trójetanolamina).
FTALANY
Badania naukowe przeprowadzone na Harwardzie udowodniły szkodliwy wpływ ftalanów na męskie nasienie. Skutkiem tego może być wzrost bezpłodności wśród mężczyzn i zahamowanie przyrostu naturalnego. Etykietki umieszczone na zabawkach dziecięcych zapewniają, że produkty te są „wolne od ftalanów”. Obawa przed szkodliwym działaniem ftalanów była wystarczająco uzasadniona, by skłonić producentów do wykluczenia tego związku w produkcji zabawek, z którymi dzieci mają nieustanny kontakt przez dotyk bądź żucie. Niemniej, przemysł kosmetyczny nadal wykorzystuje ftalany w produktach codziennie używanych przez dorosłych, zwłaszcza kobiety w wieku rozrodczym. Co więcej, CDC (Centers for Disease Control) donosi o faktycznym wzroście poziomu ftalanów w moczu kobiet będących w wieku rozrodczym.
Ftalany zawierają dibutyloftalan (DBP), dimetyloftalan (DMP) i dietyloftalan (DEP). Toksyny te mogą występować w perfumach, w przypadku których nie ma konieczności umieszczania dokładnej informacji o komponentach tworzących ich skład, dlatego na próżno szukać ich wśród składników wymienionych na etykiecie kosmetyku. Aby zdobyć taką wiedzę należy odwołać się bezpośrednio do producenta lub sprawdzić w bazie danych Campaign for Safe Cosmetics (Kampania na rzecz Bezpiecznych Kosmetyków). W rozdziale Przewodnik po źródłach znajdziesz adres strony internetowej z ową bazą danych.
February 11th, 2009
Poszukując niebanalnego kosmetyku na prezent zagłębiłem się w ogromną ilość internetowych sklepów z kosmetykami. Wybór jest naprawdę wielki. Ale jak wybrać dobrze? Postanowieniem zwrócić uwagę (jeśli to możliwe oczywiście) na czas istnienia sklepu w sieci, ilość odwiedzających stronę, czytelność regulaminu, grafikę, sposób nawigacji jak również sposoby dokonywania zakupów (bez i z rejestracją), rabaty w uzależnieniu od kwoty zakupów, wreszcie możliwe formy płatności, ku wygodzie klienta.
Bardzo ważnym elementem są terminy realizacji zamówień i możliwość wyboru formy wysyłki: poczta lub kurier jeśli Ci się śpieszy. Jakież było moje ogromne zdziwienie, kiedy to, po morderczej pracy, okazało się, że wcale nie jest łatwo wybrać naprawdę dobry sklep. Ale, na koniec zostało mi raptem trzech kandydatów do dokonania zakupów. Teraz najważniejsze, chce na jutro i w miarę tanio, bo przecież te bardzo tanie sklepy delikatnie mówiąc nie wzbudzają mojego zaufania.
No i wreszcie wybrałem Drogeria Perfect Fresh. Dlaczego? Bo ma to o czym pisałem wyżej, szeroki asortyment plus dobre opinie na temat swoich usług w wielu porównywarkach i serwisach do tego przeznaczonych, a to też rzecz bardzo ważna, o czym wcześniej nie wspomniałem.
I tak, na stronach Drogerii Perfect Fresh znajdziecie Państwo kosmetyki i perfumy wielu znanych producentów. W ofercie dostępne są, między innymi, kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów, kosmetyki dla kobiet i mężczyzn, do kąpieli i pod prysznic, dezodoranty, takich firm jak: AA Oceanic, Bielenda, Dax Cosmetics, Dermika, Eveline, Garnier, Loreal, NIVEA, SORAYA, St. Ives. W szerokiej gamie markowych perfum znajdziecie wody toaletowe, perfumowane, po goleniu wielu producentów, np. takich jak: Azzaro, Boucheron, Bulgari, Burberry, Calvin Klein, Carolina Herrera, Celine, Cerruti, Chopard,Davidoff, Dolce Gabbana, Fendi, Gabriela Sabatini, Givenchy, Issey Miyake, Jean Paul Gaultier, Jennifer Lopez, Jesus del Pozo, Jil Sander, Joop!, Kenzo, Lanvin, Moschino, NIVEA, Paco Rabanne, Puma, Tom Tailor.
Dlatego szanowni Państwo, jeśli już znajdziecie ten swój sklep, sprawdzicie w realnym świecie, że wszystko jest w porządku i na czas, nie próbujcie tego zmienić dla paru groszy potencjalnej oszczędności, która, z różnych przyczyn, może okazać się tylko wirtualna.
February 11th, 2009
Węch jest jednym z pięciu podstawowych zmysłów człowieka. Podobnie jak zwierzętom zapewnia nam bezpieczeństwo, pomaga wyczuć zagrożenie.
Niegdyś prowadził również do pożywienia, wyznaczał ścieżki postępowania (stąd też stwierdzenie „mieć nosa”, odnoszące się do osób dobrze zorientowanych).
Zapachy spełniają jednak jeszcze inną funkcję w ludzkim życiu – są źródłem naszej przyjemności, umożliwiają przeżycia mistyczne.
W takich aspektach mówi się często o perfumach. Wbrew pozorom bowiem nadawanie pięknego zapachu ciału i innym przedmiotom nie jest niczym nowym. Kosmetyki te wzięły swoją nazwę od słów „per fumum”, czyli „przez dym”; termin ten wywodzi się ze starożytnego zwyczaju oddawania czci bogom poprzez polewanie ołtarzy wonnymi olejkami. Stosowane są w takich miejscach jak instytut zdrowia. Już wtedy znane były substancje zapachowe wytwarzane z naturalnych surowców, wierzono także w ich niezwykłą moc. Przed wiekami ceniono niektóre pachnidła na równi ze złotem (np. ambrę), traktowano jako godny podarek dla królów. Znajdowały one wyjątkowe miejsce w wielu kulturach. Rzymianie kochali nie tylko piękne przedmioty, ale i lubowali się w ich zapachach. Chińczycy perfumowali pieniądze, Egipcjanie po kąpieli swoje ciała.
Do ogromnych przemian w dziedzinie zapachów doszło, najpierw, w epoce renesansu, kiedy to zaczęła rozwijać się sztuka perfumiarska, następnie zaś w XIX wieku, gdy została ona rozpowszechniona na skalę przemysłową. Wielkim przełomem w tej dziedzinie było wyprodukowanie substancji zapachowych na drodze syntezy chemicznej, co spowodowało łatwy dostęp do surowców i obniżenie cen perfum. Współcześnie każdy sklep z kosmetykami ma wyznaczoną oddzielną półkę, przeznaczoną tylko i wyłącznie na te wyjątkowe produkty. Ponadto w naszych czasach popularne stały się perfumy z feromonami, których działania dotąd nie udowodniono.
Perfumy w zależności od skoncentrowanego w nich rozpuszczalnika dzielimy na perfumy właściwe, wody perfumowane i toaletowe. Ich pozostałe składniki to zazwyczaj różnego rodzaju olejki zapachowe, środki wzmacniające i homogenizujące. Esencje zapachowe mają swoje trzy rodzaje: zwierzęce (piżmo, cybet), roślinne (drzewo sandałowe, jaśmin, lawenda, róża) oraz syntetyczne (jak wspomniano już wcześniej, uzyskiwane dzięki reakcji chemicznej).
Wody zapachowe dobieramy według rozmaitych kryteriów. Główne z nich to typ osobowości oraz dostosowanie do pory roku. Jesienią dominują ciepłe nuty bazowe (sandałowiec, wanilia) uodparniające nas na zmiany pogodowe, poprawiające nastrój, przywodzące ciepłe myśli i kojące skojarzenia.
February 11th, 2009
Od wieków powszechnie wiadomo, że domowe kosmetyki są najbardziej przyjazne naszej skórze, gdyż zawierają w sobie tylko naturalne składniki-bez żadnych ulepszaczy.
Takie kosmetyki rzadko wywołują uczulenia, a efekt ich działania widoczny jest o wiele dłużej. Przecież nasze babcie nie miały dostępu do takiej gamy kosmetyków jak my dzisiaj-a o urodę dbały używając składników łatwo dostępnych. Jedynym minusem domowych kuracji jest to, że musimy posiadać trochę wolnego czasu na przygotowanie ich. Ale warto znaleźć chwilę i przygotować wspaniałą maseczkę, czy peeling z tego co znajdziemy w kuchni. Naprawdę warto inwestować w siebie.
Oto receptura na wspaniały peeling kawowy- który złuszcza naskórek, poprawia krążenie, a dzięki temu pomocny jest w walce z cellulitem. Przy tym ma wspaniały aromat
Przepis można dowolnie modyfikować w zależności od preferencji(można użyć więcej kawy lub aromatów)
8 lub więcej łyżeczek mielonej kawy wysypujemy na sitko, zalewamy wrzątkiem i zaparzamy.
Następnie fusy z kawy mieszamy w miseczce z oliwką lub żelem pod prysznic (dowolnie, najlepiej z żelem bezzapachowym).
Można dodać szczyptę cynamonu, lub dowolnego olejku zapachowego (np. pomarańczowego).
Należy nakładać na zwilżona skórę i masować ok. 10 min. (czas masowania jest dowolny)
Po masażu spłukać wodą i nałożyć na skórę balsam.
Uwaga! Nie stosować peelingu po depilacji, ze względu na możliwość podrażnienia skóry.
Pasta cukrowa
Depilacja to zmora i utrapienie kobiet, które dbają o swoją urodę. Stajemy przed wyborem różnych form depilacji- maszynką, depilatorem, woskiem itp. Można tez wybrać się do salonu kosmetycznego na depilację cukrową, ale jest ona bardzo kosztowna. Sięga nawet ceny 200 zł.
Ale jest też domowy sposób na wykonanie pasty cukrowej. Oto składniki potrzebne do jej wykonania:
Szklanka cukru
1 szklanki miodu
Sok z połowy cytryny
Zagotować mieszając na małym ogniu, masa powinna mieć lejąca się konsystencję, schłodzić. Można dodać trochę wody, gdy masa będzie zbyt gęsta. Ale nie wolno dodawać wody zanim cukier nie rozpuści się do końca.
Nakładać jak ciepły wosk, cienką warstwę szpatułką lub dłonią, masa nie może być zbyt gorąca. Trzeba uważać, by nie poparzyć skóry. Można na nałożona pastę przyłożyć bawełniane paski np.. wycięte z prześcieradła i dzięki nim odrywać pastę od skóry, jak przy stosowaniu wosku, pod włos.
PS. Skóra przed depilacja musi być umyta i wysuszona, gdy pasta przykleja się do skóry, a nie do włosków warto przed zabiegiem nałożyć na depilowane miejsce trochę talku. Przygotowanie masy jest trochę czasochłonne (ok. pół godziny), ale efekt jest oszałamiający.